Znalazłam paragraf na własnego męża, na Twojego też!

Lifestyle, Prawo
bride-and-groom-1176143_1920

Jestem pewna, że nie tylko mi czasem trudno doprosić się o wyrzucenie śmieci, naprawienie kranu, czy wywiercenie dziury w ścianie. Na pewno nie jestem jedyną kobietą na świecie, która spotyka się z brakiem zrozumienia przy zakupie kolejnej jakże niezbędnej pary butów. Znalazłam na to sposób. Mam nadzieje, że jeśli odpowiednio pogrozisz, postraszysz, przyniesie korzyści również Tobie. (Pamiętaj o srogiej minie). Recepta na najbardziej kłopotliwe sytuacje. Z przymrużeniem oka.

  1. Wyrzuć śmieci, proszę.
    I tak prosisz. I prosisz. I z jednego worka robi się osiem. I zastanawiasz się czy prędzej wyjdą same, czy Twoje prośby zostaną w końcu wysłuchane. Tracisz nadzieje. Coraz poważniej myślisz o wyprowadzce. Zapachy dochodzące z domowego wysypiska coraz bardziej utwierdzają Cię w przekonaniu, że im szybciej tym lepiej. Zanim jednak zdecydujesz się na radykalne rozwiązania, pogroź! Postrasz. „Kochanie, a wiesz, że w ustawie jest napisane, że mamy równe obowiązki, jesteśmy zobowiązani do wzajemnej pomocy, oraz do współdziałania dla dobra rodziny?” A co jak co, ale w demokratycznym państwie prawo trzeba szanować!

    Art. 23. Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
    Małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie. Są obowiązani do wspólnego pożycia, do wzajemnej pomocy i wierności oraz do współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli.

  2. Muszę mieć te szpilki!
    Ile razy widząc buty, torebkę, sukienkę poczułaś to coś. Chemię. Nie wyobrażałaś sobie, że może istnieć życie bez tej rzeczy w Twojej szafie. Chociaż inaczej wyobrażał to sobie Twój mąż. Zgoła odmienny pogląd wynikał, z błahych i nieistotnych powodów takich jak brak środków na koncie, ważniejsze wydatki, lub całkowicie niedorzecznego argumentu, atakującego w naszą garderobę „masz już coś podobnego”, lub w nas same „nie potrzebujesz tego”. To sytuacja absolutnie wyjątkowa. Masz prawo do wytoczenia najcięższych dział. Wszak to sprawa życia i śmierci. I chociaż, przepisy nakazują podejmować decyzje wspólnie, to w przypadku braku porozumienia, dają możliwość zwrócić się do Sądu o rozstrzygnięcie. Postrasz. I dodaj, „wiesz Kochanie zdecydowana większość Sędziów to kobiety, biorąc pod uwagę kobiecą solidarność, to nie ma sensu, i tak byś przegrał. Lepiej kupić teraz, i nie narażać się na stresy.”

    Art. 24. Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
    Małżonkowie rozstrzygają wspólnie o istotnych sprawach rodziny; w braku porozumienia każdy z nich może zwrócić się o rozstrzygnięcie do sądu.

  3. Zjadłaś mój jogurt! Chodzisz w mojej bluzie!
    Jest Ci trochę głupio, bo zjadłaś ostatni ulubiony deserek męża, i kiedy sięgał po niego do lodówki zastał tylko światło. Było chłodno, a bluza męża jest taka ciepła, pożyczyłaś na wieczór przy książce, a że jadłaś lody trochę ją ubrudziłaś, i biedny nie miał co ubrać do pracy. To sytuacje w, których musisz ratować honor. Bo przecież, co moje to Twoje, co Twoje to moje. „Wspólność majątkową mamy, kotku.”


    Art. 31. Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
    § 1. Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny).

  4. Zostań z dzieckiem!
    Siedzisz z dzieckiem, całą dobę, zrozumiałe, potrzebujesz chociaż chwili dla siebie. Koleżanka proponuje kawkę na mieście. Twoją radość stopuje mina męża, i tekst „a może zabierzesz potomstwo, ze sobą? Tam kącik dla dzieci jest, kupisz im ciacho, wyszaleją się”. Stanowczo należy stwierdzić „O nie kochany, ustawodawca kazał nam się wspierać, a ponadto władza rodzicielska przysługuje nam po równo, a że mi od poniedziałku do piątku, Ty masz dyżur w sobotę.” Twarde prawo, ale prawo – jak mówią.

    Art. 87. Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
    Rodzice i dzieci są obowiązani do wzajemnego szacunku i wspierania się.

    Art. 93. Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy
    § 1. Władza rodzicielska przysługuje obojgu rodzicom.

Kara, która motywuje

Chociaż przepisy nie przewidują kar bezpośrednio za łamanie tych obowiązków, trzeba stwierdzić, że w naszej sytuacji to lepiej. Daje nam pole do manewru, ponadto chłop w więzieniu, to już zupełnie nic nie ogarnie. Każda żona zna najlepiej swojego męża, i może uderzyć w najbardziej czuły punkt „Zabiorę dzieci na kawę z przyjaciółką, ale przez dwa tygodnie nie upiekę Twojej ulubionej szarlotki”, „Dopóki te śmieci nie znikną obiady będą bez mięsa!!”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Fantastyczny wpis! Perełka! Każdemu Małżonkowi się wydaje, że ma immunitet, bo jest Głową Rodziny, ale nie, nie, nie…Nie ma tak lekko:) W Rodzinie jest równouprawnienie:) Uśmiałam się…najbardziej chyba ze światła w lodówce:P

  2. Fantastyczne, rzeczowe argumenty! Tylko mój lubi polemizować i zaraz by te wyrzucanie śmieci obrócił przeciwko mnie, że raz ja raz on skoro po równo itp itd. To mi się akurat nie opłaca, wolę system próśb i nagród. :D ale co do reszty spraw, zapiszę sobie te paragrafy. :D

  3. Fajny tekst! Chodź jeśli chodzi o śmieci mojego to nic nie zmotywuje …. często się poddaję i sama je wynoszę. A zakupy to już inna bajka :D zawsze jest mi coś bardzo potrzebne i muszę to mieć :D Na pytanie czy naprawdę tego potrzebujesz, robię oczy z kota ze Shreka i odpowiadam : TAK :D Działa!

  4. No, wreszcie jakiś konkret, a nie tylko standardowe porady, żeby przeprowadzić kolejną „poważną rozmowę” ;) I jeszcze jedno pytanie – jeśli ostatecznie zdecyduję się na założenie mojemu M. sprawy, zechcesz mnie reprezentować w sądzie ? ;)