Pomyśl! Ubezpiecz!

Prawo
banana-peel-956629_1280

Mam dosyć. Dosyć rozpaczliwego wołania o pomoc, ludzi, którzy znaleźli się w tarapatach tylko i wyłącznie na własne życzenie!

Co jakiś czas dochodzą nas rozpaczliwe głosy wołające o pomoc. Błagam ratujcie! Wybudowałem dom za 600 tysięcy złotych, urządziłem go za 100 tysięcy, nie ubezpieczyłem go za 500 złotych (na rok), przyszła nawałnica zerwała dach, strop się zawalił. Błagam pomocy! Nie stać mnie, na remont! Nie mam gdzie iść. Rodzina, małe dzieci na rękach dodające dramatyzmu, i zniszczona buda psa na dokładkę. Ratujcie. (Powtarza się notorycznie przy nawałnicach, powodziach, osuwiskach, pożarach)

Drugi z cyklu ulubionych to: Błagam pomocy! Wyjechałem na wakacje do Brazylii, z żoną, wycieczka kosztowała 20 tysięcy, nie kupiłem ubezpieczenia za 90 złotych. Nieszczęśliwie żona dostała udaru. Koszty hospitalizacji i transportu do Polski specjalnym samolotem to 800 tysięcy złotych. Nie stać nas na to. Pomocy.

Jeżeli wydajesz na dom 700 tysięcy nie stać Cię na ubezpieczenie? Jeżeli jedziesz na egzotyczne wakacje, które kosztują 20 tysięcy nie masz 180 złotych? Litości.

Dorosłość to odpowiedzialność. To przewidywanie życia na dwa kroki do przodu. Oczywiście nikt nie chce myśleć o tym, że powódź, że udar na wakacjach. Ryzyko nie jest wielkie. Ale jeżeli istnieje chociaż 1% ryzyka warto, aby ponosiło je za Ciebie firma ubezpieczeniowa.

To wina biura podróży

Przepraszam bardzo. Biuro podróży to firma, która ma generować zyski. A ludzie są tak skonstruowani, że promocja to 2999,00 złotych, a 3100,00 to już nie promocja. Co się dziwić, że w cenie jest tylko podstawowa opcja ubezpieczenia. Na pytanie czy chcesz dodatkowe ubezpieczenie z pewnością większość z nas i tak odpowie stanowcze „NIE” popełniając wszystkie podstawowe błędy w myśleniu o ubezpieczeniu, czyli:

  1. Jeżeli nic się nie stanie to stracę
    Nabijam kieszenie ubezpieczalni, od 20 lat ubezpieczam dom i nic z tego nie mam. Pozostaje się tylko cieszyć. Nie spotkało Cię nieszczęście.
  2. Naciągają, oszuści 
    No, oczywiście wydajesz pieniądze, i nic nie otrzymujesz w zamian, jeśli nic złego się nie zdarzy (istna kradzież)
  3. Nie stać mnie już na ubezpieczenie 
    Bo kupiłam dom, samochód, wakacje i nie mam już ani grosza
  4. Oszczędzam – nie ubezpieczam
    Koszt ubezpieczenia to trzy drinki z palemką, lub nowy mebel.

Jeżeli nie chcesz aby Twój rozpaczliwy apel nadawany był w serwisach informacyjnych, zrób to. To takie proste. Ubezpiecz. Dom, siebie, wakacyjny wyjazd. Nie czekaj.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Oj, jak ja sie zgadzam z tym tekstem!! Sama mam dom, wybudowany na kredyt, więc tak czy siak muszę mieć ubezpieczenie. Ale nawet gdyby nie to, to i tak bym je miała!! Mój dom na kredyt jest niewykończony, nieocieplony, nieogrodzony i jeszcze dużo brakuje mu do pełni wdzięki, bo to ogromne kwoty pieniędzy i zawsze na coś zabraknie. Ale ubezpieczenie mam zawsze!!! Wolę kupić ubrania w lumpeksie, zaoszczędzić na zabawce, a nawet na wakacjach – jadąc w góry 100 km od domu, zamiast w jakieś przyjemne ciepłe miejsce. I o ile widząc w tv naprawdę stare domy, które rozpadały się jeszcze zanim tak niełaskawie obeszły się z nimi żywioły (mam w okolicy takich sąsiadów – takim ludziom czasem brakuje nawet na jedzenie na cały miesiąc, nie mówiąc o posiadaniu telewizora czy kupowaniu nowych ubrań, zabawek itp) jest mi bardzo żal rodzin, które to dotknęło. O tyle, zdecydowaną większość stanowią domy wybudowane w ciągu kilku ostatnich lat, wykończone do ostatniego elementu, ze złotymi klamkami i brukiem w ogródku, który kosztował tyle, ze moja rodzina mogła by jeść za to przez 2 lata!! I to właśnie niestety takie rodziny dostają najwięcej, bo wiedzą do kogo pójść ze swoimi żalami, znają odpowiednich ludzi i potrafią zroboć odpowiednio żałosną minę.. I dlaczego to oni mają dostać pieniądze? Ode mnie i każdego innego Polaka? Bo niby skąd rząd bierze te pieniądze? I wychodzi na to, że większość z nas płaci i ubezpieczenie i w razie potrzeby jeszcze zrzuca się na „wypłatę odszkodowania” dla tych, którzy go nie zapłacili:(