Panowie posłowie!

Dziecko, Prawo
pregnant-1207238_1920

My ciemna masa, głupi lud, zagubione i zbłąkane owieczki, możemy błądzić. W dupach nam się poprzewracało od nadmiaru służby zdrowia, od takiego poziomu medycyny, którego nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Od tej techniki, nowoczesnych metod, wszak operacja przeprowadzona na płodzie już nie tylko u Doktora House, ale u sąsiadki z bloku. Obłąkani XXI wiekiem, słowa z Waszych ust spijamy niczym nektar. Godzimy się na wszystko i bijemy się w pierś. Nie chcemy in – vitro, ani diagnostyki prenatalnej, i tego słowa na A, którego boję się nawet wymówić. Proszę tylko o jedno. Dajcie nam kurwa przykład!

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka, po kilku latach bezowocnych starań o dziecko, nie udała się do lekarza, specjalisty.

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka, która usłyszała od ginekologa, że konieczna jest inseminacja, nie wykonała jej.

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka, która usłyszała, że jedyna nadzieja, na posiadanie potomstwa to „In-vitro”, nie wykonała go.

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka, dowiedziawszy się o ciąży pozamacicznej, nie pozwoliła, wykonać zabiegu, czekając, aż zarodek rozerwie jej jajowód.

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka zrezygnowała z badań prenatalnych. Wszystkich, nieinwazyjnych również. 

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka, która dowiedziała się, w 13 tygodniu ciąży, że płód, nie ma mózgu, pozwoliła mu urodzić się skazując na umieranie w agonii. Skazując je na to, że jedyne co w swoim życiu pozna to smak morfiny.

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka, która dowiedziała się, że płód ma wadę serca, którą można zoperować jedynie w łonie matki, nie zgodziła się.

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka, słysząc na USG prenatalnym że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo wystąpienia wad genetycznych, nie wykonała amninopunkcji.

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka, nigdy nie pojechała załatwić sprawy niechcianej ciąży za granicę.

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka, nigdy nie korzystała z usług Kliniki Leczenia Niepłodności.

Niech pierwszy da podpis ten, którego żona, siostra i córka, mająca wybór czy ratować ją, czy 10 tygodniowy płód, postawiła na płód (ryzykując, że pozostała dwójka jej dzieci straci matkę)

Niech pierwszy da podpis ten, który, kazał swojej 13 letniej córce donosić ciąże z gwałtu.

Niech pierwszy da podpis ten, który, nigdy nie badał swojego nasienia.

Niech pierwszy da podpis ten, który, nigdy nie był z żoną na USG prenatalnym.

Niech podpisze ten, który oficjalnie przyzna się, że dyskryminuje kobiety.

Niech podpisze ten, który przyzna, że zdanie autorytetów medycznych ceni mniej niż zdanie proboszcza.

Niech podpisze ten, który stanie na sejmowej mównicy i wykrzyczy głośno i wyraźnie, że zdanie swoich wyborców ma w dupie.

Podpisujcie!

Zróbcie to jednak bez obłudy, oszustw, i populistycznych haseł. Podpisujcie, bo jestem pewna, że z pełnej sali, tych bez „winy” zostanie kilku, może kilkunastu. Oderwani od życia, bez żon i córek, którzy może i przez swoje poglądy ich nie mają. Tych bez empatii, bez współczucia, z wypranymi mózgami. Ni to lekarzy, ni to prawników, którzy próbują przejąć panowanie nad kilkoma milionami macic (tfu!) inkubatorów. Który ponad logikę stawiają, manipulacje ruchów pro-life o rozrywanych płodach i cierpieniach kilku komórek.

Pamiętajcie – Kto jest bez winy – niech pierwszy podpisze się pod ustawą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Nikt z wiadomej opcji politycznej się do tego otwarcie nie przyzna, wiadomo. Może by ich tak wariografem potraktować? Choć obawiam się, że w kłamstwach doszli już do takiej perfekcji, ze nawet maszynę umieliby oszukać.