Nowak kontra Nowak – ile kosztuje rozwód?

Prawo
Paper couple and broken dollar heart - divorce or money trouble concept

Czy nie zbyt dużo?

To drugi artykuł z cyklu rozwodowego „Nowak kontra Nowak”. Jeżeli masz zaległości zapraszam tutaj. Dzisiaj o kasie! Bo jak nie wiadomo o co chodzi…

600 łez, 600 nieprzespanych nocy, 600 wątpliwości na minutę

Decydujesz się wnieść pozew rozwodowy do Sądu, musisz liczyć się, z opłatą. Opłata od pozwu wynosi 600 złotych. Jest to kwota stała. Pozwy rozwodowe wnosimy do Sądu Okręgowego. Jeśli decydujesz się działać sam we własnym imieniu, musisz ustalić który Sąd będzie właściwy dla Ciebie. Jeżeli wyślesz do złego sądu, nic się nie stanie. Przedłuży to tylko czas oczekiwania, na rozprawę, a chyba zależy Ci na czasie, prawda? Możesz zadzwonić do Sądu (jakiegokolwiek w Twojej okolicy) na informację i zapytać o Sąd właściwy do rozpoznania Twojej sprawy.

A może by tak Adwokat?

W internecie jest tysiące wzorów pozwów rozwodowych. Można wybierać, przebierać, i wzorując się na nich napisać samodzielnie. Jednak szczerze polecam udać się z tym do prawnika! Widziałam, wiele pozwów rozwodowych, pisanych na wzorach z internetu, i chyba żaden nie był na prawdę dobry. Co mam na myśli mówiąc na prawdę dobry? Ano zwrócenie się do Sądu o to czego chcemy, bez pominięcia ważnych kwestii. Przytoczanie tylko ważnych z punktu widzenia rozwodu argumentów. Pisząc we własnym imieniu jesteśmy nieobiektywni. Wyciągamy wszystkie żale (bo nie wiemy co tak na prawdę może się przydać), pierzemy brudy. Adwokat będzie wiedział co jest potrzebne, a o czym lepiej nie wspominać. Podpowie jakie należy przedstawić dowody, przygotuje Cie do rozprawy, powie o jakich świadków wnioskować. Przeprowadzi Cię przez te bez wątpienia trudne chwile.

No dobrze, ale ile skasuje?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Można powiedzieć, że to w jaki sposób nam pomoże jest warte każdej ceny. Przede wszystkim znajomość procedury może znacznie skrócić czas postępowania. Nie będziemy się czuli na sali rozpraw jak dziecko we mgle, i na pewno pomoże zapanować nad emocjami, których przy tego typu sprawach nie da się uniknąć. Ale nie każdego stać na zapłacenie „każdej ceny” – to oczywiste. Może Cię zdziwię, ale najniższa stawka za rozwód u adwokata może wynosić 360 zł. (to jest strasznie mało i biorąc pod uwagę nakład pracy, bardzo niesprawiedliwe!) Górnej granicy nie ma. Może być tysiąc złotych, a może i pięć tysięcy. Pamiętaj jeśli sprawa jest skomplikowana warto zapłacić, komuś kto się na tym zna! Co najważniejsze, prawnicy to nie bezduszne istoty, pragnące zedrzeć z Ciebie ostatni grosz. Nie bój się zadzwonić, zapytać o cenę. Trzeba pamiętać, że często za udział w rozprawie, Adwokaci liczą dodatkowe pieniądze. Nie dziw się sprawy rozwodowe, szczególnie, jeśli przesłuchiwani są świadkowie, potrafią trwać godzinami.

Podział majątku – Ja biorę dom Ty kredyt!

W sytuacji totalnego konfliktu, i braku szans na jakiekolwiek porozumienie, wniosek o podział majątku, możesz wnieść Ty lub Twój partner, i koszt takiego wniosku to tysiąc złotych. Nie będzie rozstrzygany w sprawie rozwodowej, ponieważ znacznie przedłużyłoby to postępowanie. Dlatego warto dogadać się w tej kwestii! Koszt wniosku, który złożycie razem, i sami postanowicie co komu ma przypaść, to tylko 300 złotych, i jest szansa, że wraz z wyrokiem rozwodowym, sąd dokona podziału majątku. Unikniecie konieczności stawiania się na kolejne rozprawy, ponadto koszty będą niższe. Jeżeli w pozwie rozwodowym, wnosicie o zgodny podział majątku, przy wnoszeniu pozwu płacicie 600 złotych (opłaty), a o kosztach podziału majątku sąd zadecyduje w wyroku. (Wtedy będzie trzeba dopłacić, np. 300 złotych)

Mam wyrok, ale mi się nie podoba

Sąd orzekł, że wina rozpadu małżeństwa, leży po Twojej stronie? A to przecież on zdradzał. Nie możesz się zgodzić z wyrokiem, nie tak chcesz zacząć nowe życie! Możesz złożyć apelację do sądu wyższego rzędu. Będzie to Sąd Apelacyjny. Koszt wniesienia apelacji to 600 złotych.

Przegrany stawia

Mąż zdradza, czas z tym skończyć, wnosisz pozew o rozwód, z winy męża, po długich bojach wygrywasz! Hura! W wyroku będzie czekać niespodzianka, mąż… tfu! ex maż! będzie musiał zwrócić poniesione przez Ciebie koszta (opłata od pozwu, koszty zastępstwa adwokackiego). Jednak tylko do kwoty 2160,00 złotych. Pamiętaj o tym zanim w akcie zemsty, udasz się do najdroższej kancelarii w okolicy, gdzie za godzinę pracy liczą 200 Euro.

Nie stać mnie, na żadne opłaty

Pamiętaj, niech ograniczenia finansowe nie będą jedynym powodem dla którego będziesz zwlekać z rozwodem! Jeżeli te wszystkie kwoty o których pisałam, są dla Ciebie nie wyobrażalne, napisz pozew, z wnioskiem o zwolnienie z kosztów, (w całości lub w części) ustanowienie adwokata z urzędu. Sąd zbada Twoją sytuację materialną i oceni, czy takie ulgi Ci przysługują.

O czymś zapomniałam – koszty są dużo wyższe

Rozwód to emocjonalny roller coaster. Radość, miesza się z uczuciem rozczarowania, rozżalenia. Patrząc na drugą stronę, nie widzisz już tego Heńka, co przynosił róże, czekoladki, śpiewał pod balkonem i grał na gitarze tak, że wszystkie sąsiadki zazdrościły. Teraz Ty możesz zazdrościć – innej, młodszej z którą sypia, od roku. Nie widzisz tej Halinki, która dla Ciebie ubierała, czerwoną mini, i zjawiskowe szpilki. Tzn widzisz, bo stroi się w Waszym wspólnym domu, ale już nie dla Ciebie. Nie widzisz, tego co zbudowaliście przez lata. Widzisz tylko to, co z tego wszystkiego chcesz zagarnąć dla siebie. A jeszcze bardziej to co zabrać chce druga strona. Łzy smutku mieszają się z łzami satysfakcji. Po rozwodzie często spada kamień z serca, jednak niektórym spadając miażdży stopę, tak, że trudno im iść dalej i się podnieść. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Przeczytałam do połowy i tak sobie myślę : przecież ta wiedza cholera nie jest mi potrzebna :) Ale przyznam, że dobrze jest wiedzieć co nieco… może ktoś kiedyś poruszy ten temat wśród znajomych a moja wiedza będzie nieco wyższą niż na poziomie zero :)
    Konkretny artykuł!

  2. Ach…Oby ten artykul nie musial się kiedykolwiek przydać, choć w sprawach oszczędności zawsze warto być na bieżąco! Pozdrawiam i chętnie obserwuję, bo to… coś nowego;) Pozdrawiam.