Brzuszek za komputerem – rewolucja w przepisach 2017

Dziecko, Prawo
student-849825_1920

Jeżeli jesteś w ciąży, pracujesz przy komputerze i cieszysz się, że w pracy spędzać będziesz zaledwie 4 godziny na dobę – przestań się cieszyć. Od 1 maja 2017 roku wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące pracy w stanie błogosławionym. Jaki los Ustawodawca zgotował przyszłym mamą pracującym przy komputerze?!

Przed zmianami (do 30 kwietnia 2017 roku)

Los ciężarnej przy komputerze usłany był różami, przynajmniej tam gdzie przepisy prawa były przestrzegane, a szef nie miał możliwości zapewnienia innej pracy. Z ośmiogodzinnego dnia pracy ciężarna legalnie mogła spędzać maksymalnie cztery godziny przy komputerze/ w pracy, zachowując swoje dotychczasowe wynagrodzenie. Praca przy komputerze traktowana była jako praca w warunkach szkodliwych – pisałam o tym TUTAJ. Taka praca była wg ustawy szkodliwa dla zdrowia matki i dziecka.

art 176 – Kodeksu Pracy

§ 1. Kobiety w ciąży i kobiety karmiące dziecko piersią nie mogą wykonywać prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia, mogących mieć niekorzystny wpływ na ich zdrowie, przebieg ciąży lub karmienie dziecka piersią.

Czy komputer szkodzi?

computer-1895383_1920

 

Pamiętasz monitory z wielkim „zadem”, od patrzenia na które bolały oczy, a czasem nawet głowa, i co najważniejsze wytwarzały promieniowanie (które wg niektórych mogło prowadzić do porodów przedwczesnych, chociaż nie zostało to potwierdzone naukowo) W świecie takich monitorów przepisy miały sens i były jak najbardziej zasadne. Rozporządzenie z 1983 roku, mogło uznać, dłuższy kontakt z monitorami za nie wskazany dla ciężarnych. Jednak czasy monitorów kineskopowych, fachowo zwanych CRT minęły bezpowrotnie. Dziś wszyscy korzystamy z nowoczesnych komputerów, które nie mają negatywnego wpływu na nasze życie i zdrowie.

Po zmianach (od 1 maja 2017 roku)

Ciężarna będzie mogła pracować przed komputerem przez 8 godzin. Jednak na każdą godzinę pracy będzie przysługiwała jej 10 minutowa przerwa, na odpoczynek. Co daje nam 50 minut pracy i 10 minut odpoczynku. Pamiętajmy jednak, że każdy pracownik, spędzający dzień przed monitorem na każdą godzinę pracy powinien robić sobie 5 minutową przerwę.

ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 3 kwietnia 2017 r.

w sprawie wykazu prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet w ciąży i kobiet karmiących dziecko piersią 

12) prace na stanowiskach z monitorami ekranowymi – w łącznym czasie przekraczającym 8 godzin na dobę, przy czym czas spędzony przy obsłudze monitora ekranowego nie może jednorazowo przekraczać 50 minut, po którym to czasie powinna nastąpić co najmniej 10-minutowa przerwa, wliczana do czasu pracy.

Pytania i odpowiedzi

  1. Czy przerwy kumulują się w ciągu dnia i mogę wyjść godzinę dwadzieścia wcześniej z pracy?
    Nie, w nowe przepisy stanowią, że ciężarna ma pracować normalnie 8 godzin, a w każdej godzinie pracy ma mieć 10 minut odpoczynku wliczanego do czasu pracy. Nie ma możliwości nie korzystać z przerw w ciągu dnia i wychodzić wcześniej z pracy.
  2. Jestem w 6 miesiącu ciąży, dotychczas pracowałam po 4 godziny dziennie, czy tak zostanie do dnia porodu?
    Nie. Nowe przepisy wchodzą w życie w dniu 1 maja 2017 roku, i obowiązują wszystkie ciężarne niezależnie od tego czy zaszły w ciąże przed czy po wprowadzeniu ustawy.
  3. Co grozi pracodawcy jeżeli będzie odmawiał 10 minutowych przerw?
    Nie przestrzeganie przepisów będzie traktowane jako wykroczenie i będzie mogło być ukarane grzywną.

Dzieci rewolucji

Zmiany są zatem drastyczne. Nie bez powodu w tytule napisałam REWOLUCJA. Ciężarne miały skrócony czas pracy przy komputerze o połowę, a od 1 maja 2017 roku, dostaną zaledwie 5 minut przerwy/na godzinę więcej niż każdy inny pracownik. Osobiście uważam, że przepisy dostosowały się do rzeczywistości, a nowe rozporządzenie jest lepsze od poprzedniego.W pierwszej ciąży pracowałam przy komputerze minimum 8 godzin dziennie praktycznie do samego rozwiązania. Niesprawiedliwa dla mnie była sytuacja w której ciężarna mogła pracować tylko 4 godziny przy komputerze, a np. sprzątaczka, recepcjonistka czy inna równie ciężko pracująca kobieta nie miała takich przywilejów. Należy zadać podstawowe pytanie. Czy obecnie ciężarna, po 4 godzinach pracy w warunkach „szkodliwych” po powrocie do domu nie korzystała z komputera w obawie o zdrowie dziecka? Nie sądzę. Bliższy jest scenariusz, że drugie 4 godziny spędzała przed laptopem w domu, czytając o ciąży, kompletując wyprawkę czy sprawdzając facebooka. 

Z treścią całego rozporządzenia możesz się zapoznać – TUTAJ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *