3 noworoczne zmiany w prawie, o których powinien wiedzieć każdy rodzic

Dziecko, Prawo
notebook-1935686_1920

Gorący temat na pogawędki w pierwszych dniach nowego roku to postanowienia. Kowalski postanawia przejść na dietę i rzucić palenie. Nowak obiecuje sobie, że będzie biegać i na wiosnę wystartuje w maratonie. Nasz ustawodawca również zrobił uchwalił kilka „postanowień”, które wprowadza w życie od 1 stycznia 2017 roku. W swoich postanowieniach jest bardzo hojny i szczodry. Na lewo i prawo rozdaje pieniądze. Sprawdź co Ty dostaniesz. Policz ile zaoszczędzisz. Trzy nowelizacje, okiem mamy prawnika o których każdy rodzic musi wiedzieć! 

  1. Ustawa „ZA ŻYCIEM” czyli 4 tysiące zasiłku za brak życia w życiu
    patient-470514_1920
    Ta ustawa to najlepszy dowód na to, że ludzkie nieszczęścia i dramaty można wycenić. Wycenić nisko i nieadekwatnie. Owe cztery tysiące, to marne grosze, jeżeli bierzemy pod uwagę za co są „oferowane”. Otóż, ta niebotyczna sumka ma zachęcić rodziców, dzieci poczętych, u których podczas badań prenatalnych wykryto nieuleczalne wady, aby podjęli decyzję o donoszeniu ciąży.
    4 tysiące to jednorazowe świadczenie z tytułu narodzin ciężko chorego dziecka. Osobiście przeraża mnie to, co było celem wprowadzenia tej ustawy, mianowicie zmniejszenie liczny legalnych aborcji – wykonywanych zgodnie z przepisami prawa. Powtarzam wykonywanych zgodnie z obowiązującym prawem. (Takie rzeczy dzieją się kiedy największą troską rządzący otaczają nasze macice!).
    Chcieli całkowicie zakazać aborcji zrobiliśmy czarny protest–>Przeczytaj. Rządzący są na tyle sprytni, że znaleźli na to sposób. Potraktowali nas zgodnie z przysłowiem „Nie kijem – to marchewką” rzucili nędzne 4 tysie. Początkowo świadczenie miało przysługiwać tylko, w sytuacji gdy rodzice o wadach dziecka dowiedzieli się w ciąży, i świadomie podjęli decyzję, że pomimo wszystko dziecko przyjdzie na świat. 4 tysiące to nagroda, za jedyną słuszną i prawdziwie patriotyczną postawę.
    Już wkrótce na blogu poruszająca i chwytająca za serce opowieść o tym jak wspiera się, życie bez życia, czyli wszystko o ustawie „O wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „ZA ŻYCIEM”
  2. Refundowana szczepionka na pneumokoki
    vaccination-1215279_1920
    Temat szczepionek nie powinien budzić kontrowersji – jednak nie od dziś wywołuje burzę. Dlatego ta zmiana dla wielu będzie zmianą na gorsze. Zmianą, która ma na celu zabijanie, a w najlepszym wypadku wystawianie na nopy bezbronnych małych dzieci. Jednym słowem prawdziwa rzeź niewiniątek. Ja osobiście jestem wściekła na to rozporządzenie! Złoszczę się, że mojemu synkowi zabrakło zaledwie 38 dni, do darmowych pneumokoków ;) Ogólnie cieszę się, że do kalendarza szczepień ochronnych wprowadzone zostało jeszcze jedno. Od znajomych lekarzy wiem, że bardzo ważne szczepienie. Wszystkie dzieci urodzone w 2017 roku dostaną zaszczepione na pneumokoki na koszt państwa, w kieszeni rodziców pozostanie ok 300 złotych. Przy okazji polecam świetny tekst Kasi gandor o szczepionkach––>przeczytaj.
  3. 6 latki w przedszkolach – ZAKAZ pobierania opłatsnowflake-puzzle-1828032_1920
    Ostatnią bardzo ważną dla rodziców zmianą jest zakaz pobierania opłat za pobyt 6-cio latków w państwowym przedszkolu. Bardzo dobra informacja dla mnie mamy dwóch małych dzieci, które przedszkole mają jeszcze przed sobą. Już rozmyślam w co zainwestuję tą fortunę ;) Nie oznacza to jednak darmowego przedszkola. W dalszym ciągu płatne będą posiłki. Jednak i tam w kieszeni rodziców pozostanie kilkadziesiąt – kilkaset złotych miesięcznie. A wiadomo grosz do grosza i będzie kokosza.

To wszystko co zmieniło się od ostatniej niedzieli, i jest szalenie istotne z perspektywy młodych rodziców. Chcesz być na bieżąco – zapraszam na FACEBOOKA. A co do zmian to zawsze mogło być gorzej. Na szczęście nie zakazali soli i cukru w gospodarstwach domowych w których mieszkają dzieci. A za zaoszczędzone pieniądze z pkt 2 i 3 można kupić dużo więcej kawy, i oczywiście cukru. Bo co to za życie bez kawy z cukrem?! ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Świetny post! Ten brak opłat za przedszkole to genialna sprawa, choc ja akurat poniekąd byłam zmuszona i tak dać córkę do prywatnego, ale to był tylko rok :)
    Płacenie za donoszenie ciężko chorego dziecka…..brak mi słów :(

  2. Za szczepionkę dla starszego syna płaciłam z własnej kieszeni. Dla młodszego, nie musiałam, bo samorząd sfinansował szczepionki dla wszystkich dwulatków z naszego miasta. Dobrze, że teraz będą już dostępne. Moje dzieci są na początku przedszkolnej drogi, ciekawe, czy zakaz pobierania opłat się utrzyma do czasu, gdy będą ją kończyć. Resztę przemilczę.

    1. U nas samorząd nie finansuje szczepień. Też się zastanawiam czy to się utrzyma. Tak samo jak los 500+, którego z resztą jeszcze nie dostałam! (A powinnam do końca grudnia)

  3. Co to tych rządowych ustaw „za życiem” i tych ich 4tysiącach to szkoda nawet gadać… Tylko ciśnienie skacze człowiekowi. A o szczepionkach nie wiedziałam, ale osobiście uważam że to dobra nowina. Jestem z tych mam, które będą szczepić swoje dzieci i uważam, że to jest potrzebne :)

  4. nie lubie pilityki, a czarny protest został ubrudzony polityką.
    ja na szczepionki sie nie załapałam, 1,5 miesiaca mi zabrakło ale w sumie to moze i dobrze bo sie zastanawiamy nad szczepionkami :)

  5. My szczepiliśmy za darmo, bo powiat sponsorował, a Tosia była w odpowiednim wieku. Opłaty za przedszkole niestety nas nie dotyczą, bo Tosia jest co prawda w zerówce, ale ma pięć lat.