Projekt Sylwester – Poznaj swój kraj – fotorelacja

Dziecko, Podróże
P1110567

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Prawda? Prawda. Londyn znam jak własną kieszeń, a w Warszawie ostatnio byłam na szkolnej wycieczce w liceum. A nie no raz jeszcze, jakieś dwa lata temu miałam lot z Chopina. Kiepsko. Nie znać stolicy własnego kraju… A jak sobie pomyślisz ile jest miast i miasteczek.

Kiedyś to się chociaż na urlop jechało nad morze, samochodem przez całą Polskę. To się widziało te pola zielone, i krowy zajadające trawę. Kiedyś przejeżdżało się przez centrum wszystkich większych miast, to się jakieś pojęcie miało. Teraz nawet jeżeli decydujesz się jechać ze Śląska nad polskie morze, to co widzisz? Ekrany, ekrany, ekrany. Krowy w oborze. I każde miasto ma obwodnicę. Przemierzasz całą Polskę i widzisz tylko drogę. Oczywiście czas podróży jest odpowiednio krótszy. Ale, krajobrazowo droga straciła po stokroć.

Rozmawialiśmy dawno, dawno temu z Lilmężem, który wtedy nie był nawet narzeczonym, co by na tego sylwestra robić? I tak w 2009 roku zrodził się pomysł. Jedziemy zwiedzać jakieś Polskie miasto. Narodziła się nasza prywatna tradycja. Odwiedziliśmy już podczas wyjazdów Sylwestrowych: Wrocław, Kraków, Łódź, Poznań, Dosłońce, Bielsko – Białą. W zeszłym roku wyjątkowo, zostaliśmy w domu. W tym roku reaktywowaliśmy tradycję. I całą rodziną pojechaliśmy do Opola.

 

  1. Nocleg – zdecydowaliśmy się na hotel w samym centrum Opola. Biorąc pod uwagę to, że zaskoczyła nas zima, oraz fakt, że nieopodal mieszkało tysiąc kaczek i mew – był to trafny wybór.P1110356 IMG_20151231_150856981P1110506
  2. Zwiedzanie miasta – Opole nie jest wielkie, dlatego dwa dni w zupełności wystarczyły, żeby je zwiedzić.P1110519P1110530P1110534 P1110545P1110549
  3. Jarmark na Rynku – Uwielbiam, wszędzie i w każdej postaci. W Opolu było wszystko, ognisko przy którym można się ogrzać, lodowisko, grzane wino. Było nawet więcej – był śnieg. P1110444P1110618
  4. Można się poczuć jak Księżniczka? Moszna. Wracając do domu odiwedziliśmy Zamek w Mosznej. Robi niesamowite wrażenie, nawet przy -10 stopniach Celsjusza.P1110636P1110665P1110695
  5. Co mnie najbardziej zaskoczyło w Opolu i okolicach?
    -nazwy miejscowości na znakach pisane są w dwóch językach – po polsku oraz po niemiecku
    -słynna scena opolska jest dużo mniejsza niż sobie wyobrażałam
    -przy mrozach, deszczu i śniegu na ulicach było bardzo dużo spacerujących z niemowlakami i małymi dziećmi
    -centrum Opola i wszystkie atrakcje bez problemu można obejść na nogach (wyobrażałam sobie, coś znacznie większego)
    -porządek i ład, wsie w opolskim są zadbane, dopieszczone, sama przyjemność przez nie przejeżdżać
  6. Czy polecam Opole? Na jeden dzień jak najbardziej, nie jest to typowo turystyczna miejscowość, ale warto zobaczyć. Taka jest idea naszych sylwestrowych wyjazdów. Poznać jak najwięcej polskich miast i miasteczek. Już nie mogę się doczekać kolejnego Sylwestra.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Super pomysł. Sama prawda, z tym, że tej Polski, to za dużo się nie zna. I nie tylko na sylwestra, ale i jakiś weekend do miasta innego wyskoczyć warto! No i piękna Moszna.