Piszesz listy, czyli nie przyczyniasz się do postępu cywilizacji!

Lifestyle
P1100629

Czy pisanie listów, wysyłanie pocztówek i kartek, jest nam jeszcze do czegoś potrzebne? Kiedyś wieki temu, żeby przekazać komuś wiadomość, trzeba było wynająć gońca. Goniec szedł pieszo, lub konno przemierzał kilometry. Trwało to wiele dni, i było bez tak pożądanej dziś opcji „śledź przesyłkę”. Później powstała poczta, i cały proces się usprawnił. Wraz z rozwojem cywilizacji listy zaczęły znacznie szybciej trafiać do rąk adresata. XXI wiek przyniósł rozwiązania, jeszcze szybsze, właściwie błyskawiczne. Klikasz wyślij, i już w tej sekundzie adresat odbiera wiadomość. Może być ona nawet ze zdjęciem czy filmikiem. Nikogo to już nie dziwi, a dla naszych dzieci jest tak oczywiste jak to, że świeci słońce.

Technologia, a duch Świąt Bożego Narodzenia

Znasz kogoś kto drukuje e-maile z życzeniami świątecznymi? Kogoś kto skreenuje walla na facebooku, drukuje i ustawia na kominku? Nie? Ja też nie znam. A pamiętasz z dzieciństwa z jaką ekscytacją sprawdzało się skrzynkę na listy? Najwięcej kartek przychodziło właśnie w okresie Bożego Narodzenia, (następnie Wielkanocy i wakacji) Każda wywoływała uśmiech na twarzy. Ustawione na kominku, czy pod choinką tworzyły piękny klimat. Za każdym razem gdy na nie spoglądałeś, ciepło myślałeś o nadawcach.

Odrzucić zatem tą całą technikę? Nie korzystać z dobrodziejstw internetu, tylko z sentymentu do sprawdzania skrzynki pocztowej?

Nie, dlaczego. Życzenia na facebooku, kartka na instagramie, e-mail, czy szybki twitt. Korzystajmy z możliwości jakie daje dzisiejszy świat. Niech jednak stanowią one dodatek. Do życzeń składanych w najlepszym wypadku osobiście, telefonicznie, czy poprzez kultywowanie wspaniałej tradycji – wysyłania kartek świątecznych. Dużo się o kartkach pisało w blogosferze, ostatnimi czasy. Bardzo dobrze, wszak to piękna tradycja. Ja również należę do kartowych konserwatystów. Musi być znaczek, listonosz, skrzynka. Kilka odręcznie napisanych słów. Podpis. Niby niewiele, a jednak.

Ostatnia szansa, żeby to zrobić jeszcze w tym roku

Wpis ten miał pojawić się dużo wcześniej. Miał być motywujący dla wszystkich, którzy w natłoku obowiązków zapomnieli o kartkach, bądź zwyczajnie nie pomyśleli. Jednak nie chciałam być hipokrytką, i przypominać innym sama nie wysyłając własnych. No i jak to w życiu bywa, chociaż kupione już na początku grudnia, w świat pofruną dzisiaj.

Kartkowe A,B,C czyli o czym trzeba pamiętać:

  1.  Zrób to odpowiednio wcześnie. Grudzień to szalony miesiąc dla poczty. Miliony przesyłek i listów ruszają w drogę by uszczęśliwiać ludzi. Ktoś to wszystko musi dostarczyć! Dlatego jeśli chcesz aby Twoje kartki dotarły przed Świętami, zadbaj o to i wyślij je w pierwszej połowie miesiąca. No ostatecznie, jak się zagapisz wystarczy dopisać „i szczęśliwego Nowego Roku” i Twoja kartka ma tydzień, żeby dotrzeć na miejsce bez spóźnienia.
  2. Zaskocz bliskich oryginalnością. Zrób kartkę ze zdjęciem, ręcznie robioną lub z małą słodkością. Będą zachwyceni.
  3. Zadbaj o szczegóły. Zamiast zwykłego znaczka zapytaj na poczcie o taki z kolekcji Świątecznej, którą Poczta Polska co roku wypuszcza.
  4. Nie wysyłaj życzeń listem poleconym czy za potwierdzeniem odbioru. Takie listy przeważnie stresują. Trzeba je odebrać osobiście, więc jeżeli ktoś pracuje, musi specjalnie wybrać się z awizem na pocztę, co może być kłopotliwe. Chyba, że chcemy stworzyć komuś okazję, aby wysłał własne kartki.
  5. Pisz ładnie. Czytanie życzeń ma być dla adresata przyjemnością, a nie karą.
  6. Poprawność polityczna. Jeżeli masz znajomych lub współpracowników za zagranicą i nie jesteś pewien czy obchodzą Święta Bożego Narodzenia zamiast „merry christmas” napisz „happy holidays”.

Ruszajmy do skrzynek pocztowych!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *