Z pamiętnika ciężarnej – pierwsze objawy

Dziecko, Lifestyle
mental-health-1420801_1920

Z objawami ciąży jest tak, że albo za wszelką cenę je sobie wmawiamy, albo bagatelizujemy. Moja kobieca intuicja jest na tyle zawodna, że objawy drugiej ciąży absolutnie zbagatelizowałam. Na wszystko było przecież logiczne wytłumaczenie. Chociaż drugie dziecko było w planach, i bardzo się cieszymy, takie informacje zawsze spadają jak grom z jasnego nieba. Szczególnie wtedy, gdy wszystkie objawy wskazują na …guza mózgu. 

Po fakcie, kiedy ujrzałam już dwie kreski na teście ciążowym, kiedy trzymałam pozytywny wynik bety i w końcu kiedy ujrzałam na USG to maleńkie bijące serduszko, wszystko okazało się jasne. Poczułam się jak Sherlock Holmes, który rozwiązał właśnie bardzo skomplikowaną zagadkę. Wszystko co się działo, nabrało nowego sensu i znaczenia. Cała długa lista moich dolegliwości:

  1. Senność
    Taka senność, że niczym jej nie zagłuszysz. Taka, która całkowicie przejmuje kontrole nad Twoim życiem, i robisz dokładnie co chce, nie jesteś w stanie choćbyś broniła się rękami i nogami absolutnie nic z nią zrobić. Musisz się pogodzić i przesypiać życie. Chodziłam spać, z córcią ok 19, rano miałam problem, żeby wstać o 8. Drzemki były nasze. O 12 zasypiałam razem z córcią. I tak ok 2-3 godzin. Jak tylko mąż mógł zająć się dzieckiem, ok 16 robiłam kolejną drzemkę, im dłuższa tym lepiej, po to żeby o 19 iść spać na noc. Tak mijały mi tygodnie!! Początkowo całą winę zwalałam na przemęczenie!
  2. Rozkojarzenie
    Wyobraź sobie, że idziesz do sklepu po pieluszki. Kupujesz kilka rzeczy (które jak się okazuje masz w domu w dużych ilościach),o pieluszkach zapominasz.  Wyobraź sobie, że gotujesz obiad, a w połowie zastanawiasz się co tak właściwie przyrządzasz. Wyobraź sobie, że idziesz wyjąć pranie z automatu, a kończysz myjąc wannę. Tak wyglądało moje życie przez kilka tygodni. Jak nie spałam, chodziłam z głową w chmurach.
  3. „Baba” za kierownicą
    Kierowca ze mnie raczej w porządku. Nie mam problemu z parkowaniem, nawet w znienawidzonej przez większość kopercie. W każdym razie w tym okresie, nie byłam w stanie zaparkować samochodu nawet kiedy miałam do dyspozycji dwa miejsca. Parkowałam, ale zawsze krzywo, jakbym prawo jazdy odebrała miesiąc temu. Straciłam zupełnie poczucie przestrzeni. Nie potrafiłam poprawnie oszacować odległości, innych pojazdów, ich prędkości. Bardzo mnie to zmartwiło, właśnie podczas jednej z takich sytuacji, pomyślałam, że to musi być jakaś poważna choroba.
  4. Brak apetytu
    Jestem z ludzi, którzy nie wychodzą z domu bez śniadania. Jem wszystko, a posiłki mam w miarę regularnie. I tu nagle do tych wszystkich powyższy dolegliwości dochodzi, zupełna obojętność na jedzenie. Zmuszałam się, żeby zjeść chociaż 1/3 kanapki na śniadanie. Nie mogłam gotować, gdyż samo obcowanie z jedzeniem sprawiało mi ból, i dziwne uczycie obrzydzenia. Nie było dosłownie nic na co miałabym ochotę (nawet ulubiona kawa lattee czy tort bezowy)
  5. Ból głowy
    I to taki jakiego nigdy wcześniej, ani później nie miałam. Myślałam, że głowa mi eksploduje. Bolało mnie dosłownie mruganie powiekami, moja głowa ważyła dwie tony, i ukojenie przynosił mi jedynie sen. Gdy spałam nie bolała.
  6. Nagła zmiana listy stałych zakupów!
    Może wydać się głupie, ale pewnego dnia, wracając do domu miałam wejść do sklepu po masło. Wyszłam z koszykiem wypakowanym po brzegi owocami i warzywami. Jemy dużo zielonego, były to jednak ilości nienormalne. Ponadto zupełnie zaprzestałam kupowania wszelkich słodyczy, oraz słonych przekąsek. Nagła zmiana listy zakupów spożywczych, może świadczyć o ciąży. W Stanach Zjednoczonych sieć supermarketów Target wiedziała o ciąży stałych klientek, zanim one same zaczęły cokolwiek podejrzewać. Stworzyli listę 25 produktów, które najczęściej kupują kobiety w ciąży. Wszystko, po to aby personalizować reklamy. Tutaj możesz przeczytać historię ojca, który o ciąży córki dowiedział się przez personalizowaną gazetkę reklamową.
  7. Brak miesiączki
    Karmię piersią, miesiączki bywały nieregularne. Zatem jej brakiem zaczęłam się sugerować dość późno.
  8. Ból przy karmieniu piersią
    Chociaż Lilmusia miała wtedy już 18 miesięcy nadal nie potrafiła sobie odmówić wieczornej porcji mleczka. I tutaj towarzyszyło mi dziwne uczycie dyskomfortu. Ale i to potrafiłam wyjaśnić. Przecież idą jej ostatnie ząbki, na pewno coś robi inaczej niż zazwyczaj.

Na pomysł, że może to mały lokator się rozpycha wpadł mąż. U nas w związku to on ma intuicję i 7 zmysł. Ja ani przez chwilę nie zakładałam takiej możliwości. Właśnie wracałam do pracy, po kilku miesiącach urlopu wychowawczego. Nie mogłam się tego doczekać. Byłam podekscytowana nadchodzącymi zmianami. Córcia miała iść do żłobka, i nie miałam wątpliwości, że sobie poradzi. Cieszyłam się, że pójdzie w „świat”. Wybrałam świetny żłobek, ogłosiłam wszem i wobec, mój wielki powrót do życia zawodowego i nawet nie przypuszczałam jakie zmiany się szykują. Z perspektywy czasu bardzo się cieszę, że tak wszystko się potoczyło. Cała sytuacja  nauczyła mnie, że nie warto za bardzo przywiązywać się do swoich planów, bo są rzeczy na które większego wpływu nie mamy, i utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie mam kobiecej intuicji. (możesz przeczytać o tym – tutaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *