Z niemowlakiem na mróz? Ale po co?

Dziecko
woman with stroller going for a walk in a  during lovely winter.young mother pushing baby trolley

Wpis to mała encyklopedia wiedzy dotycząca spacerów z niemowlakiem zimą, jesienią, w zamieci, w deszczu, śniegu i mrozie. Oparta na całorocznym codziennym doświadczeniu opętanej matki, która przez pierwszy rok życia dziecka nie wyszła na spacer może trzy razy. Dowiecie się dlaczego warto uwzględnić spacery w planie dnia. Jakie korzyści przynoszą dziecku i mamie. Przekaże Wam wiedzę o kilku gadżetach, które ratowały mi życie. Na koniec zaproszę Was do udziału w kampanii społecznej – Słowem będzie na bogato.

Sąsiedzi, rodzina, dziadkowie, znajomi, wszyscy pukali się w głowę. Tylko mąż się przyzwyczaił. Nawet stawał w obronie „ona nie jest nienormalna! Ona hartuje” – mówił, kiedy wychodząc z domu znikałyśmy po kilku krokach w zamieci śnieżnej. Śmiał się kiedy trzeba było odśnieżać mnie i wózek przed wejściem do domu. I tak samo jak ja uwielbiał widok rumieńców na policzkach córeczki kiedy wracałyśmy ze spaceru.

Dlaczego codziennie?

Dzieci uwielbiają rutynę. Zaplanuj spacer codziennie o tej samej porze, a będzie to dla dziecka punkt orientacyjny. Tak jak wieczorna kąpiel po której trzeba iść spać.

Dziecko, dziecko ciągle dziecko, a co dla Ciebie? Wydaje się, że korzyści dla mamy jest co najmniej tyle co potomka. Czyli:

  • ruch na świeżym powietrzu, pozwoli szybciej wrócić do wagi sprzed ciąży, przy okazji się dotlenisz
  • poprawa kondycji, pchając wózek przez zaspy czy błoto, pod górkę czy po schodach (tak nasz kraj jest przystosowany na wózki) czułam się jakbym zrobiła skalpel Chodakowskiej.
  • atrakcja, tak często jedyna atrakcja jaka nas spotyka w ciągu dnia to nowa trasa na spacerku
  • czas tylko dla siebie. Kiedy dziecko śpi w domu mało która mama bez wyrzutów sumienia, codziennie poświęci cały czas dla siebie, bo przecież podłoga brudna, sterta prasowania, obiad trzeba zrobić. A na dworze to nie ma wyjścia. Masz czas aby zebrać myśli, poczytać, posłuchać e-booka, muzyki, pouczyć się języka, zjeść coś na wynos z domu, a jak trzeba to nawet pomalować paznokcie.
  • czas dla innych czyli nadrabiamy towarzyskie zaległości, telefon do przyjaciela, mamy, koleżanki, odpisywanie na sms-y, czy maile.
  • poznać inne mamy z okolicy. Wystarczy się rozejrzeć, zagadać, tyle wspólnych tematów. bo kto lepiej zrozumie młodą matkę niż druga młoda matka.

Wiosną czy latem nie trzeba nikogo namawiać, ale zimą? W pogodę, w którą przysłowiowego psa z kulawą nogą nie spotkacie? Po co ruszać nos spod ciepłego koca? I ciągać tego niemowlaka na spacery? Oto powody:

  • chłodne czy nawet mroźne powietrze jest zdrowsze od tego ogrzewanego kaloryferem czy klimatyzacją, poprawia krążenie i apetyt oraz oczyszcza drogi oddechowe z drobnoustrojów
  • temperatura w domu powyżej 22’C wysusza błonę śluzową nosa i zmniejsza odporność na choroby, dlatego im więcej na świeżym powietrzu tym lepiej
  • udowodnione, że regularne spacery przy każdej pogodzie wzmacniają odporność dziecka. Zatem to najlepsza inwestycja w zdrowie waszego maluszka.

No dobrze idziemy na spacer, tylko jak ubrać niemowlaka, żeby nie zamarzł?

Zasady jakimi ja się kierowałam były proste. Oczywiście wiele razy przeżywałam dylemat czy grubszy kombinezon czy może cieńszy. Może nietypowo, ale osobiście panicznie bałam się, że dziecko przegrzeje. Wszak przegrzanie dużo gorsze, niż lekkie wyziębienie – bo dziecko się poci, i w efekcie wychładza. Ubierałam dziecko tak jak siebie. Oczywiście w gondolce było przyjemniej niż na zewnątrz, był śpiworek, nie wiał wiatr, nie padało nic na głowę. Po kilku spacerach przy kiepskiej pogodzie doszłam do wniosku, że dziecku odpowiednio ubranemu, i oczywiście co ważne z posmarowaną buzią kremem ochronnym (takim bez wody w składzie) nie ma prawa być zimno i źle i czas zatroszczyć się o siebie.

Gadżety niezbędne mamie na długie zimowe spacery:

  1. Mufka – przy niskich temperaturach nawet w rękawiczkach marzną ręce. Mufka ochroni je przed mrozem, a to właśnie skostniałe palce były dla mnie najgorsze – zanim odkryłam ten cudowny wynalazek.
  2. Smartphone – a w nim internet, czy pisanie sms-ów, e-maili. Dobrze, ale na mrozie? Niezbędne będą specjalne rękawiczki w których można obsługiwać dotykowy telefon. Nie trzeba ich ściągać. Cudownie!
  3. Power Bank – dziecko śpi już od godziny, wiesz że pośpi jeszcze drugie tyle, więc z przerażeniem patrzysz na telefon a tam 5% baterii, to nic mogę naładować korzystając z tego cuda.
  4. Kubek termiczny – wiem, że niektórzy lubią, ja osobiście nie korzystałam za często. Dla mnie większą przyjemnością było wypić herbatę, czekoladę, kawę po powrocie do domu.

Masz małe dziecko do 2 lat? Nie masz planów na 30 stycznia 2016 roku? Już masz!

Stowarzyszenie BuggyGym organizuje ogólnopolską kampanię społeczną „Zima nie jest zła – wyjdź z dzieckiem na spacer”. Celem akcji jest zachęcenie rodziców niemowląt i małych dzieci do aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu. Finał akcji 30 stycznia 2016 roku między innymi w Warszawie, Krakowie czy Katowicach. Więcej informacji o wydarzeniu, ale także o tym jak ubrać dziecko na mrozy, oraz innych porad ekspertów znajdziecie tutaj. Do zobaczenia na wydarzeniu.

12394715_1531625787158408_1451417426_o

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    1. U nas też nie ma wyjścia ;) Chociaż sto razy lepiej było przy córce, urodziła się na początku ciepłego września. A na mróz wychodziłyśmy jak już była dużą silną 3 miesięczną dziewczynką ;)