Sesja noworodkowa – czy warto?

Dziecko, Lifestyle
newborn-1328454_1920

Sesje noworodkowe, stają się coraz popularniejsze. Czy warto ulegać modzie i ciągać tego maleńkiego człowieka do studia? Czy sesja z noworodkiem w roli głównej jest super tylko dla mamy? A biedne dziecko przez kilka godzin sesji przeżywa tortury? Wczorajszy poranek zamiast wschodzącego słońca oświecił nam blask fleszy. Przeczytaj o tym jak zniosły to nasze dzieci (noworodek i buntujący się dwulatek) nasza kieszeń i my sami.

Chociaż profesjonalną sesję zdjęciową chciałam zrobić już w pierwszej ciąży, z przyczyn ode mnie zależnych, nie zrobiłam. Również po narodzinach córki, natłok obowiązków, i próby odnalezienia się w nowej rzeczywistości skutecznie nie pozwoliły zadzwonić do fotografa. Druga ciąża pozwoliła na korektę błędów młodości. 

Sesja brzuszkowa – NIEWYPAŁ

Popełniłam podstawowy błąd, zaufałam złemu człowiekowi. Miały być piękne zdjęcia z brzuszkiem, a był dramat. Po wymarzonym zdjęciu próbnym: Ja, córcia tuląca brzuch, a w drugiej ręce ukochaną lalkę, Pan fotograf postanowił ulepszyć nieco kompozycję. Podszedł i bez pytania zaczął kombinować przy lalce. I zaczęło się… Histeria (mamy dwulatków, wiecie o czym mówię?). Wystraszyła się, że Pan chce jej zabrać lalkę i na jego widok wpadała w panikę. Sesja skończyła się po jednym zdjęciu.

Kumulacja nieszczęść – Fotograf był ubrany cały na czarno (dzieci nie lubią tego koloru), zdjęcia robione od godziny 17:30 (fatalna pora), fotograf nie nawiązał kontaktu z córką, traktował ją raczej jako rekwizyt, a nie żywe małe dziecko, i sprawa kluczowa to dobieranie się do lalki, bez pytania, bez uprzedzenia i w pierwszych chwilach sesji. Jedna wielka klapa. Gniewałam się bardzo na fotografa. I na siebie, sesje robiłam kilka dni przed rozwiązaniem i nie było możliwości, aby zrobić następną. Mądry Polak po szkodzie.

NAUCZKA, czyli o CZYM TRZEBA PAMIĘTAĆ

  1. ODPOWIEDNIA GODZINA – sesję z dziećmi najlepiej umówić w godzinach porannych, dziecko wyspane po nocy ma więcej sił na współpracę.
  2. ODPOWIEDNI WIEK NOWORODKA – najlepiej do 14 dnia życia, dziecko wtedy dużo śpi i jest „plastyczne”. My oczywiście nie wyrobiliśmy się w tym terminie, Synek miał pięć tygodni i na sesji spisał się świetnie.
  3. FOTOGRAF – Podstawą każdej sesji jest fotograf. Profesjonalista, pracujący z pasją. Ważne jest nie tylko sprawdzenie portfolio, i odpowiedź na pytanie czy twórczość fotografa wpisuje się w nasze poczucie estetyki. Równie istotne jest jego podejście do dzieci. Każdy rodzic wie, że dziecko i ładne zdjęcie, nie koniecznie idzie w parze. Dlatego potrzeba fachowca, który dziecko zaczaruje, wywoła uśmiech na jego twarzy, zdobędzie zaufanie i nasz malec będzie tańczył jak fotograf zagra. Bo tajemnica udanej sesji to fotograf.
  4. PORTFOLIO – przy wyborze, fotografa do sesji brzuszkowej przejrzałam pobieżnie jego prace. I to był błąd, bo jak się potem okazało, specjalizował się w portretach „beauty”, zdjęcia piękne, jednak nie ma często okazji pracować z małymi dziećmi, a te wiadomo wymagają specjalnego traktowania. Tym razem przejrzałam całe portfolio i były w nim tylko sesje brzuszkowe/rodzinne/noworodkowe. Ilość uśmiechniętych dzieci na zdjęciach utwierdziła mnie w przekonaniu, że to będzie strzał w dziesiątkę. 

SESJA Z NOWORODKIEM

baby-256857_1920

W studiu było ciepło i był nielimitowany dostęp do mleka. Mojemu Synowi nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Przez większość sesji chłopak słodko spał, zupełnie nie zwracając uwagi na zamieszanie. Trochę też mały model pozował. Pani fotograf była bardzo delikatna i profesjonalna. Cała sesja trwała około 1,5 godziny. Większe tortury przeżywa w domu gdy dorwie się do niego nasza dwulatka, żeby przytulić, ucałować i pobujać braciszka. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że sesja wykonywana u specjalisty nie ma nic wspólnego z męczarnią dla maleństwa.

SESJA Z DWULATKIEM

Po listopadowej przygodzie z fotografem byłam pełna obaw i wątpliwości, czy uda się zrobić jakieś zdjęcie bez podkrążonych, czerwonych od łez oczu? Na szczęście Pani fotograf złapała dobry kontakt z córką od pierwszych chwil sesji. Ubrana w pastelowe kolory, uśmiechnięta od ucha do ucha, przypadła do gustu córce. Jak się okazało sesja dla dwulatka może być świetną zabawą.

SESJA ODCHUDZAJĄCA DLA PORTFELA

Niestety, sesja do tanich nie należy. Ceny zaczynają się od kilkuset złotych. My za jednym zamachem zrobiliśmy zdjęcia całej rodziny, noworodkowe Synkowi, córci, rodzeństwa razem i jedną stylizację świąteczną.  Jednak biorąc pod uwagę, że będzie to pamiątka na całe życie uważam, że jeśli możemy sobie na to pozwolić to warto. A czy na prawdę warto powiem, jak odbierzemy zdjęcia. Nie mogę się już doczekać. Bo chociaż dzień zaliczyć mogę do udanych, sesję zapamiętam jako miłe wspomnienie to jednak efekt będzie najważniejszy.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  1. Mnie marzy się sesja rodzinna, bo choć sama jestem fotografem, to zdjęć w trojkę nie mamy prawie żadnych. Zawsze przecież ktoś musi zdjęcie zrobić. Owszem, można kombinować ze statywem i pilotem, ale to już nie to samo, co komfortowo się ustawić i zostawić komuś robienie zdjęć.

  2. Robię co roku taką sesję mojemu synkowi, bo to wspaniała pamiątka, sama bym mu tak pięknych zdjęć nie zrobiła a on zmienia się tak szybko że warto to utrwalić, zresztą takie piękne zdjęcia rozdajemy później dziadkom i chrzestnym, robimy kalendarze etc. Wielu fotografów ma w swojej ofercie mini sesje, z mniejszą ilością ujęć ale też i tańsze

  3. Też nieśmiało planuję taką rodzinną sesję, więc Twoje uwagi dla mnie bardzo przydatne. Myślę, że to piękna pamiątka. Zastanawiałam się też przez chwilę nad ciążową, ale ostatecznie uznałam, że lepiej będzie zainwestować w dobrego fotografa, jak już będziemy we trójkę :)